28.09.2005 Radomiak Radom – Lechia Gdańsk (2-1)

28.09.2005 Radomiak Radom – Lechia Gdańsk (2-1)

Wyjazd do Radomia zapowiadał się całkiem prestiżowo biorąc pod uwagę to że nasze drużyny sąsiadowały w tym czasie ze sobą w tabeli a także to że po drodze będziemy jechać przez Warszawę cokolwiek to miało znaczyć? Ludziska na pewnym forum się zgadali i wyszło na to że dość spora grupka Lechistów wybiera się na ten meczyk! No to przecież i ja nie mogłem sobie odpuścić tego wyjazdu :) Był tylko jeden malutki problem mecz rozgrywany był w środę! No nic wstałem tak jak normalnie wstaję do roboty(4:50 – co za zjebana godzina)i pojechałem się zorientować się co i jak z moim urlopem :) Po małych problemach jednak udało mi się przekonać szefa że gdzieś tam mam ważną sprawę i mnie puścił :) Reszta ekipy miała niezłą beczkę ze mnie bo wiedzieli o co chodzi :) I tak oto tym sposobem o godz. 7 z hakiem zameldowałem się na Głównym :) Po drodze spotkałem jeszcze znajomego z osiedla-Z-a potem jeszcze jego kumpla-R-. Międzyczasie ugadałem się jeszcze z-J-i-Ju-co i jak. Razem z -Z-i-R-zaopatrzyliśmy się w bilety i coś do picia :) no i jazda na pociąg.

Czytaj dalej

11.09.2005 HEKO Czermno – Lechia Gdańsk (3-1)

 

11.09.2005 HEKO Czermno – Lechia Gdańsk (3-1)

Na mój pierwszy historyczny wyjazd miałem pojechać do Sosnowca przynajmniej tak planowałem po tym jak zobaczyłem ilu ludzi było w oddalonym o setki kilometrów Podbeskidziu Bielsko -Biała na inaugurację wyjazdową sezonu! Pomyślałem więc że do Sosnowca na pewno pojedzie tyle samo a nawet jeszcze więcej ludu no bo i bliżej i rywal lepszy ale stało się jak stało był zakaz więc się z tym pogodziłem ale nie na długo bo jak się dowiedziałem że i tak garstka ludzi tam pojechała na własną rękę to nie mogłem tego przeżałować, patrzę w terminarz jaki jest następny wyjazd i widzę tam HEKO Czermno – gdzie to ku.. jest jak tam dojechać! sprawdzam i pierwsza załamka – przez tę mieścinę nie jedzie żaden pociąg! ba tam nawet nie ma torów! samochodem? nie no samemu odpada! Co teraz! Na jednym z forum Lechii rozpaczliwie próbuję nawiązać z kimś kontakt! kto jedzie i jak! ale cisza – podobnie jak ja wielu ma ten problem jak tam dojechać – mecz wypadł w niedzielę więc nie ma problemu możemy troszkę pozwiedzać przy okazji okoliczne wiochy :) byle tylko zdążyć na następny dzień do roboty. I nagle odezwał się nie jaki -J- który napisał jedno zdanie którego chyba nigdy nie zapomnę i które chyba już na zawsze będzie mottem przewodnim każdego wyjazdu „Nie wiem jak ale tam będę”

Czytaj dalej